Jarmarki, choinka i pierniki, czyli BOŻE NARODZENIE W NIEMCZECH

Boże Narodzenie w Niemczech to czas wyciszenia i rodzinnych spotkań, tak jak w Polsce jedno z najważniejszych świąt w ciągu całego roku. Jednak u sąsiadów za zachodnią granicą przygotowania do świątecznego czasu zaczynają się dużo wcześniej niż u nas. Już pod koniec października, w pierwszą niedzielę adwentu niemieckie domy stroi się ozdobnymi wiankami, okna okleja dużą ilością gwiazdek i sztucznymi płatkami śniegu, odświętnie dekoruje się posesje. Nikogo nie dziwi widok świątecznych lampek świecących już na koniec listopada. Atmosferę zbliżających się świąt szybko można rozpoznać na każdej niemieckiej ulicy.

Boże Narodzenie w Niemczech a w Polsce – różnice i podobieństwa

Praktycznie w każdym z niemieckich miast, tradycyjnie na początku adwentu, rozpoczynają się jarmarki bożonarodzeniowe. Boże Narodzenie w Niemczech to udekorowane ulice, z których rozbrzmiewają dźwięki kolęd, stragany przepełnione ozdobami świątecznymi, które przyciągają tłumnie ludzi szukających świątecznych ozdób, prezentów i kalendarzy adwentowych. Wspomniane kalendarze, nieodłączne powiązane z niemiecką tradycją, najwięcej radości przysparzają najmłodszym. Tak zwany Adventskalender w kształcie domku z dwudziestoma czterema okienkami – ze słodyczami, czekoladkami – pozwalają odliczać czas dzielący nas od oczekiwanych świąt. Tradycyjnie Boże Narodzenie w Niemczech nie może odbyć się także bez pierników. Wypiekane w kształtach ludzików czy domków, często imbirowe, świąteczne ciasteczka równie silnie wpisały się w niemiecką tradycje świąteczną.

Czas wzmożonych przedświątecznych zakupów to również poszukiwania najładniejszej choinki. Drzewko wywodzące się tradycją właśnie z Niemiec miało symbolizować drzewo życia, ofiarowane ludziom przez narodziny Jezusa. Obok strojnie przyozdobionego drzewka w niemieckich domach często spotkamy drewniany żłobek i miniaturowe figurki przedstawiające szopkę.

Boże Narodzenie w Niemczech, podobnie jak i u nas, przebiega w rodzinnej atmosfera, wśród grona najbliższych osób. 24 grudnia, inaczej niż w Polsce, jest jeszcze dniem wypełnionym ostatnimi przygotowaniami, prawdziwe święta zaczynają się w Niemczech dzień później, 25 grudnia. Na skromnej Wigilii spędzonej w gronie najbliższych, w odróżnieniu od polskich stołów, u naszych sąsiadów króluje sałatka kartoflana, potrawy z kapusty kiszonej i wszelkiego rodzaju kiełbasy. Życzenia składa się bez dzielenia opłatkiem, nie zostawia się pustego talerza dla nieznajomego – zupełnie inaczej niż w polskich domach. W trakcie kolacji pod talerz wkłada się pieniążka, ten kto znajdzie go pod swoim talerzem będzie cieszył się szczęściem przez cały rok. Do najmłodszych – ale nie tylko – podobnie jak u nas przychodzi Mikołaj. Co ciekawe, prezentów nie zostawia się tutaj pod choinką a na wigilijnym stole.

Można wymienić kilka elementów, które Boże Narodzenie w Niemczech odróżniają od świąt w Polsce, jednak jedno jest pewne. Bez względu po której stronie Odry narodziny Jezusa świętowane są w gronie najbliższych osób – rodziny i przyjaciół, w atmosferze spokoju i wzajemnej miłości.

 

POWRÓT >>
  • sao
  • saz
  • iso