W tamtym tygodniu na lekcji języka niemieckiego poruszyliśmy temat znaków drogowych. W tym tygodniu zajmiemy się przepisami ruchu drogowego, jakie obowiązują w Niemczech.

Pomiędzy przepisami w naszym kraju, a w Niemczech są różnice. Pierwszą zasadniczą, o której bezwzględnie powinniśmy pamiętać, jest zakaz parkowania na chodniku. Z płacenia mandatu nie zwolni nas niewiedza, po prostu musimy mieć to na uwadze. Kolejnym ważnym aspektem podróżując po niemieckich drogach są znaki. U naszego sąsiada tylko odpowiedni znak odwołuje zakaz, nie tak jak u nas skrzyżowanie. Znaleźć je możemy zarówno po prawej stronie drogi, jak
i po lewej.

Piłeś – nie jedź

Taka zasada przyświeca nie tylko Niemcom. Jednak w odróżnieniu od naszych przepisów, tam kierowca, który ma prawo jazdy krócej niż dwa lata nie może mieć we krwi nawet grama alkoholu. U kierowców jeżdżących dłużej, ten limit podnosi się do 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Nadmierna prędkość

Od zawsze wiadomo, że nadmierna prędkość szkodzi, szczególnie u naszych zachodnich sąsiadów. W Niemczech za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o ponad 31 km/h oraz poza obszarem zabudowanym o ponad 41 km/h, zabieranie jest prawo jazdy na okres minimum miesiąca. Oczywiście poza tą najwyższą sankcją, trzeba będzie zapłacić mandat w wysokości 360 euro.

Dozwolona prędkość jazdy w Niemczech przez całą dobę wynosi 50km/h w obszarze zabudowanym i 100km/h poza nim. Na autostradach nie ma ograniczeń, oczywiście poza znakami pojawiającymi się na drodze. Znajdziemy na nich także specjalne tablice „bei nasse” obowiązujące w sytuacjach, gdy jest mokro. Jeżdżąc po osiedlach musimy pamiętać, że maksymalna prędkość to 10km/h a nie jak u nas 20km/h.

Odpowiednia odległość

W Niemczech przepisy nie przewidują określonej przerwy pomiędzy jadącymi autami, jednak przyjęte jest, że ta powinna wynosić połowę prędkości, z jaką porusza się samochód. Na autostradach umieszczane także znaczniki, pozwalające policjantowi określić czy dany kierowca zachował odpowiedni dystans. Mandat za to wykroczenie to nawet 400 euro. Musimy uważać także na radary.

Poza wymienionymi wyżej różnicami warto wspomnieć o oznaczeniu wjazdu do miast – w Niemczech są to żółte tablice z nazwą miejscowości. Do centrum można wjechać tylko posiadając specjalną ekologiczną naklejkę. Na autostradzie nie można także wyprzedzać z prawej strony, co w Polsce jest dozwolone.

Życzymy udanego sobotniego i niedzielnego wypoczynku!