kiełbasa

 

Zdarza się, że podczas pracy w Niemczech, nachodzi nas ochota na coś „typowo polskiego”. Budzi się w nas tak zwany „patriotyzm konsumencki” lub po prostu tęsknota za rodzimymi wyrobami. Co w takiej sytuacji?

W ostatnich latach bardzo dużo Polaków wyjechało do pracy za zachodnią granicę – głównie do Niemiec.  Polska społeczność przywiązana jest do rodzimych produktów, dlatego poszukujemy na zagranicznym rynku znanych nam marek i smaków.

 

Rodzina nie musi już wysyłać paczek z polskimi produktami. Polskie artykuły spożywcze czy kosmetyki zyskują coraz większą popularność wśród naszych sąsiadów. W większych niemieckich miastach można bez problemu znaleźć małe sklepiki z polskim asortymentem. Można tam nabyć na przykład  świeże warzywa i owoce.

 

Przy okazji warto napomnieć, że powstają nawet aplikacje na smartfony, które pozwalają wybierać produkty polskich firm. Za pomocą telefonu, użytkownik aplikacji skanuje kod kreskowy, na podstawie którego informuje nas, w ilu procentach dany produkt jest przedstawicielem polskiego kapitału i czy jego produkcja miała miejsce w Polsce.[1]

 

Jeśli jednak opiekujemy się pacjentem w mniejszej miejscowości i nie ma w niej polskich sklepów ani nawet dedykowanego działu z polskimi produktami, można w takim wypadku zrobić zakupy przez internet.  Powstają sklepy, które oferują dostawę z Polski bezpośrednio do Niemiec. W takim wypadku warto dogadać się z innymi Opiekunkami pracującymi w tej samej okolicy i złożyć wspólne zamówienie – wtedy koszty przesyłki rozłożą się na ilość Pań, a produkty zostaną dostarczone prosto do domu.

 

 

 

 

[1] http://prawy.pl/28775-niemcom-nie-w-smak-polski-patriotyzm-konsumencki/