Adwenwieniect w Niemczech, podobnie jak w Polsce, jest czasem wyjątkowym. Jest oczekiwaniem na narodziny Jezusa oraz okresem przygotowania do Świąt. Zaczyna się cztery tygodnie przed Bożym Narodzeniem. Pierwszą różnicą, którą zauważymy podczas pobytu w Niemczech jest to, że okres Adwentu jest o wiele bardziej wzniosły, niż u nas.

Warto, żeby Opiekunka/Opiekun osoby starszej, który spędzi grudzień w pracy, znał podobieństwa i różnice w przeżywaniu tego okresu w Polsce i w Niemczech.

Wieniec adwentowy

W niemieckich domach pojawiają się wieńce z jodły lub świerku, które przystraja się wstążkami i czterema czerwonymi świecami. Każda świeca symbolizuje jedną niedzielę Adwentu. Co tydzień zapalana jest kolejna świeca. Zieleń gałązek symbolizuje nadzieję, natomiast płomień świec – światło i życie.

Kalendarz adwentowy

Na początku grudnia rodzice dają dzieciom ręcznie zrobione kalendarze, w którym pod każdym dniem są ukryte czekoladki lub cukierki. Każdego dnia  zjada się jeden słodycz – tak dzieci odliczają czas do Bożego Narodzenia. Często można się spotkać z kalendarzami w formie domku z otwieranymi oknami i drzwiami – za każdym z nich znajduje się czekoladka lub ciasteczko.

Podobnie jak w Polsce, 6 grudnia odwiedza dzieci Mikołaj, ale zostawia prezenty w butach, które przygotowuje się już na dzień przed przyjściem Świętego.

Ciasteczka adwentowe

Podczas Adwentu w Niemczech, wypieka się kruche ciasteczka (zwykle w kształcie ludzików lub domków), które ręcznie się maluje i ozdabia, a następnie obdarowuje nimi bliskich.

Jarmarki śchristmas-market-579083_1280wiąteczne

Niemal we wszystkich większych niemieckich miastach organizowane są jarmarki świąteczne. Otwierane są na początku Adwentu i trwają aż do Nowego Roku. Przechadzając się pomiędzy jarmarkowymi budkami, można kupić choinki, ozdoby świąteczne, prezenty, a także napić się grzanego wina i spróbować zimowych łakoci (np. strucli, ozdobnych pierników). W świąteczną atmosferę wprowadzą nas również lecące z głośników kolędy. Coraz częściej można spotkać takie jarmarki również w polskich miastach, jednak jest to tradycja, która przyszła do nas od niemieckich sąsiadów.